W dzisiejszym wpisie chciałabym
podzielić się z Wami kilkoma z moich celów na 2021 rok. Nazwałam je "minimalistycznymi", ponieważ są również zainspirowane przez minimalistyczną filozofię i
jej zasady.
Oczywiście lista ta jest dostosowana do moich osobistych potrzeb, a
więc nie jest to lista celów, które „musi mieć każdy minimalista” (bo jesteśmy
różni i każdy ma swoje własne cele😉). Dzielę się nią w celu inspiracji lub motywacji. Być może
odnajdziecie w niej takie punkty, które również będziecie chcieli wprowadzić do
swojej codzienności, a może po prostu zainspiruje Was to do próby odnalezienia
własnych celów zgodnych ze swoimi potrzebami 😊.
Zanim postawisz sobie cele...
Jeszcze zanim podzielę się listą, chciałam wspomnieć o kilku kwestiach
odnoszących się do postanowień noworocznych.
Pamiętajmy, że realizowanie celów można tak naprawdę zacząć kiedykolwiek. Jeśli chcemy zacząć realizację nowego celu, to nie musi być to 1 stycznia, nie musi to być poniedziałek, czy początek miesiąca. Można zacząć tak naprawdę w każdym momencie, a na pewno wtedy, gdy czujemy, że jesteśmy gotowi i mamy chęci.
Oczywiście początek roku naturalnie skłania nas ku różnym podsumowaniom - to właśnie wtedy budzi się nowa energia, zaczyna przybywać dnia, słońca, a my mamy w sobie więcej odwagi i nadziei na lepsze. Jeśli to czujemy (ten przypływ energii i motywacji), to warto wykorzystać ten czas i rozpocząć np. jakiś nowy nawyk. Jeśli jednak w tym okresie zmagamy się z jakimiś trudnymi chwilami, emocjami, nie jesteśmy gotowi na zmiany, na nowe nawyki, to też jest w porządku - nie róbmy tego na siłę, tylko dlatego, że jest nowy rok i „wypada” mieć jakieś postanowienia. Ja w poprzednich latach nie czułam tej energii nowego roku i w związku z tym nie robiłam w tym czasie konkretnych postanowień. W tym roku jest jednak inaczej, więc zamierzam ją wykorzystać.
Postanowienia nie zawsze muszą być też wielkimi wyzwaniami, wymagającymi celami. Mogą to być nieduże rzeczy - przy ich tworzeniu pomyślmy o
swoich potrzebach. 2020 rok z pewnością dla wielu z nas był trudnym czasem,
innym, pełnym niepewności i zmian, być może w 2021 roku potrzebujemy postawić
sobie za cel przyznawanie pierwszeństwa odpoczynkowi, zwolnieniu, zadbaniu o swoje zdrowie
psychiczne? A może potrzebujemy wielu angażujących aktywności, bo odstresowujemy się poprzez ruch i działanie? Cokolwiek wybierzemy, zróbmy to w zgodzie ze sobą i tym, co
czujemy.
Nie bójmy się też porażki - tak, może nam się nie udać osiągnąć celów (co nie
oznacza, że wcale nie warto próbować, bo jeśli nie spróbujemy, to się nie
przekonamy jak nam pójdzie, a nawet jeśli się nam nie powiedzie tak jak chcieliśmy, to nie oznacza to, że nie było warto, bo zawsze jednak nabywamy jakieś doświadczenie), może się odechcieć nowego nawyku po tygodniu, może
nie zdążymy osiągnąć oczekiwanego wyniku przez rok i dotrzemy np. za połowę
planowanego celu - nie jest to koniec świata. Zawsze można zacząć od nowa, albo
spróbować czegoś innego.
Nie bierzmy na siebie zbyt wiele, nie ustalajmy milionów wymagających
celów, których tak naprawdę fizycznie nie będziemy w stanie zrealizować w jeden
rok. Weźmy pod uwagę nasze prawdziwe możliwości w danym czasie.
Jeśli lubimy notować, zapisujmy nasze postępy, czy to w zwykłym
zeszycie, czy kalendarzu, odznaczajmy dni, w których wykonaliśmy dane
aktywności. Aby wiedzieć co zanotować lub co zmierzyć, warto tworzyć sobie
sprecyzowane cele - jeśli jasno określimy co chcemy robić (np. do ogólnego celu
„więcej się ruszać” dodamy sprecyzowanie: „codzienne, przez 15 minut chcę robić
ćwiczenia jogi, z konkretnego kanału na YT”) łatwiej będzie nam śledzić
postępy. Warto również zapisywać swoje refleksje, spostrzeżenia, emocje w
trakcie drogi do osiągnięcia celu, jeśli lubimy notować i wypisywać się na
papierze z różnych odczuć (ja osobiście to uwielbiam, bo mam wrażenie, że „wyrzucam”
wszystko to, co niepotrzebne z siebie i od razu czuję się lżej) warto spróbować
robić to regularnie i tym samym śledzić swoją drogę (po osiągnięciu celu
będziemy mogli z satysfakcją spojrzeć na te notatki i zobaczyć ile pracy
wykonaliśmy).
Minimalistyczne cele na 2021 rok
Intencjonalna codzienność
Codzienne, małe kroki mają wpływ na naszą rzeczywistość. Nasza
codzienność składa się z tych drobnych decyzji, które podejmujemy każdego dnia.
W rezultacie całe życie składa się z tych pozornie mało znaczących momentów.
Myślę, że dlatego tak ważne jest, by podejmować te małe kroki
intencjonalnie, przemyślanie, mając na myśli swoje dobro, priorytety (i jeśli
nie znamy tych priorytetów, to zastanawiajmy się nad nimi regularnie).
Codziennie przy podejmowaniu najróżniejszych decyzji i codziennych
czynności chcę więc pamiętać o pytaniu siebie: „dlaczego to robię?”, „czy to mi
służy?”, „skąd wzięła się ta myśl?”, „jak czułam się w tej sytuacji?”, „czy
chcę by tak wyglądał mój dzień?".
Pod koniec roku stworzyłam też sobie własny diagram odnoszący się do różnych dziedzin życia i mojego zadowolenia z każdej z nich. Na ten moment nie widać tam balansu, a więc również nad jego uzyskaniem będę się starała pracować w mojej codzienności - codziennie będę zerkać na diagram i go sobie aktualizować, pamiętać o moich potrzebach w danym momencie.
Rozsądne korzystanie z mediów
społecznościowych
Od kilku dobrych lat staram się korzystać z głową z sm. W kolejnym roku chciałabym jednak wprowadzić nowe, pomocne dla mnie zasady, które ułatwią mi zachowanie balansu pomiędzy światem Internetu, a rzeczywistością. Chciałabym więc przede wszystkim wykasować aplikację Facebooka z telefonu (zostawiając sobie samego Messengera) [Mały dopisek z przyszłości - wróciłam do tego wpisu w marcu 2021 i okazało się, że usunęłam z telefonu również Messengera ;)].
Jeśli chodzi o dzielenie się moimi treściami w mediach i tworzenie, to
tutaj chciałabym utrzymać regularność w tworzeniu filmików na YT, myślę, że
jeden filmik na tydzień będzie dla mnie celem możliwym do osiągnięcia. Z kolei
co do postów na Instagramie, to chciałabym ograniczyć ich ilość do około dwóch tygodniowo (oczywiście w zależności od potrzeb), na rzecz jakości 😊. Przed podzieleniem się danymi treściami (zdjęciem, wpisem, filmem), chcę zadawać sobie pytania, np. "dlaczego chcę się tym podzielić?", "jak się czuję z dzieleniem się tym?", "co przekazuję innym poprzez ten wpis/film itd?", "do jakich osób chcę trafić poprzez te treści?".
Dodatkowo chciałabym również trzymać się nawyku niekorzystania z telefonu dwie godziny przed snem (dotychczas była to jedna godzina przed snem).
Z kolei po dłuższym czasie korzystania z laptopa lub telefonu, będę chciała robić sobie kilkuminutową medytację (np. taką), by znaleźć chwilę na wyciszenie (po ewentualnym "przebodźcowaniu") i powrócenie do tu i teraz.
Życie moim wymarzonym życiem na
co dzień
Myślę, że kwestia tego celu jest bardzo złożona i nie sposób omówić jej tu dogłębnie, ale spróbuję po krótce to opisać.
Nie zawsze spełnienie wszystkich naszych marzeń jest możliwe od razu,
w tej chwili. To, co jednak możemy zrobić, to po pierwsze próbować codziennie
przybliżać się do urzeczywistnienia danych celów, malutkimi kroczkami, które
także mają znaczenie (dzięki tym małym krokom nie odkładamy marzeń na później,
tylko już dzisiaj stopniowo idziemy w ich kierunku). Codzienne zrobienie czegoś
(nawet bardzo drobnego), co przybliży nas do urzeczywistnienia konkretnych
marzeń także jest bardzo satysfakcjonujące i sprawia, że nie tracimy naszego
celu z pola widzenia.
Po drugie warto też nie zapominać o tym, by w naszej codzienności
znalazły się takie aktywności, które sprawiają nam radość, takie, które są dla
nas wartościowe, wnoszą coś dobrego do naszego „zwykłego” życia.
Zastanówmy się nad tym co lubimy, co sprawia nam przyjemność, co nas
relaksuje i ile takich aktywności jest w naszym życiu teraz, a ile chcielibyśmy
by było? To może być także jakieś hobby, które od zawsze chcieliśmy wypróbować,
albo takie, które pozostawiliśmy ze względu na brak czasu. Może to być
oglądanie gwiazd, spacer nad rzeką, 15 minut dziennie z ulubioną książką,
pieczenie pierniczków - co tylko lubisz, co możesz zrobić bez problemu w swojej
codzienności i co sprawia Ci przyjemność. Dla mnie taką aktywnością jest z
pewnością medytacja i praktyka jogi - czynności całkowicie darmowe, zawsze
dostępne (nawet gdy bardzo źle się czuję mogę zrobić 5 minut jogi w łóżku) i od
razu poprawiają mi nastrój, nawet w najgorszy dzień.
Użyj swojej wyobraźni i pomyśl o tym jak zachowywałabyś/łbyś się na co
dzień żyjąc swoim „idealnym życiem”. Przymknij oczy i zastanów się gdzie
mieszkasz, jak zaczynasz dzień, co czujesz, jakie aktywności sprawiają Ci
radość, jak odnosisz się do siebie, jacy ludzie Cię otaczają? A teraz pomyśl o
tym jak możesz odnieść tę wizję do Twojego tu i teraz. Może możesz zainspirować
się podejściem do życia tej wyobrażonej wersji siebie, wprowadzić do Twojego
życia jakieś nowe aktywności?
Pomyślmy o tym, co w tym momencie, z takimi możliwościami jakie mamy,
możemy zrobić, by przenieść jakieś pożądane przez nas elementy (tej wizji
„idealnej codzienności”) do naszej chwili obecnej.
Jeśli celowo wprowadzamy do naszej codzienności takie działania, które
byłyby częścią naszego wymarzonego życia (przykładowo jeśli chcielibyśmy żyć
nad morzem i codziennie wychodzić na plażę, zaczynamy codziennie wychodzić na
plażę nad pobliskim jeziorem, chcielibyśmy napisać książkę - codziennie piszemy
cokolwiek, nawet kilka minut itd.) to przybliżamy się do naszych celów,
korzystamy z kreatywności i wyobraźni (by zrobić coś czego chcemy w takim
momencie i miejscu w jakim teraz jesteśmy).
Myślę, że życie to nie tylko te „wielkie” marzenia (które oczywiście
też powinniśmy mieć i spełniać z przyjemnością), ale także te malutkie chwile,
te, których często nie zauważamy. W 2021 roku chciałabym więc nadal pielęgnować
moje docenianie dla tych prostych chwil - spacerów do pobliskiego parku,
zachodów słońca, rozmów z bliskimi. Chciałabym też pamiętać o uważności w tych
momentach, tak, by nie przelatywały mi przez palce. Chcę przeżywać je w pełni i
czuć się za nie wdzięczna. Z pewnością nadal będę prowadzić mój dziennik
wdzięczności (czyli codziennie zapisywać sobie trzy rzeczy, za które jestem
wdzięczna), zamierzam też regularnie korzystać z medytacji wdzięczności. Co
miesiąc będę też spisywać sobie swoje intencje na nadchodzące cztery tygodnie,
by pamiętać o tym, na czym chcę się skupiać.
Oszczędzanie na ważne cele
Jeśli chodzi o praktyczny cel, który może mi pozwolić oszczędzić
pieniądze na ważne dla mnie rzeczy, aktywności i spełnianie marzeń, to
postanowiłam zrobić sobie „wyzwanie zakupowe” i w 2021 roku nie kupować niczego
(jeśli chodzi o rzeczy materialne, bo na niematerialnych nie zamierzam
oszczędzać) oprócz tych naprawdę niezbędnych rzeczy (wiadomo - jedzenie, środki
czystości, jeśli coś, czego potrzebuję by mi się zepsuło to wtedy wiadomo, też
kupię zastępnik).
Nie mam pewności jak pójdzie mi z tym celem (nigdy nie wiadomo jak
potoczy się życie i jakie będą potrzeby) jednak będę się starała spróbować
swoich sił.
Chcę też, by jeśli będę miała potrzebę kupienia jakiejś konkretnej
rzeczy, przede wszystkim spróbować zrobić ją sama z tego, co już mam, pożyczyć lub zdobyć poprzez wymianę.
W tym roku nie zamierzam więc kupować (dodatkowych) nowych ubrań i skupiać
się na osiągnięciu „idealnej szafy”. Mam wrażenie, że moje priorytety jeśli
chodzi o kwestię ubrań uległy zmianie i nie zależy mi już na posiadaniu
idealnie pasujących do siebie rzeczy. Ciuchy
stały się dla mnie rzeczą przede wszystkim praktyczną niż sposobem na wyrażenie siebie.
Będę więc starać się korzystać z tego, co mam, a jeśli coś się całkowicie
zepsuje, wtedy zastąpię tę rzecz (najlepiej czymś z drugiej ręki).
Wsłuchiwanie się w siebie
Uwielbiam czas tu i teraz, gdy jestem tylko ja i moje odczucia,
oddech, cisza, to niesamowite chwile. W 2020 roku udało mi się na stałe
wprowadzić do mojej codzienności nawyk porannej medytacji, w kolejnym roku będę
chciała spróbować codziennie cieszyć się również wieczorną relaksacją
(korzystając z dwóch godzin przed snem bez telefonu 😉).
Chcę sobie też dawać czas na to, by móc się ponudzić w ciągu dnia
(zamiast w tym czasie np. przeglądać sm). Nie chcę odruchowo łapać za telefon i w zamian ofiaruję sobie chwilę ze świadomym oddechem.
Więcej zdrowego ruchu
W 2020 roku udało mi się utrzymać nawyk codziennej praktyki jogi,
często też spacerowałam, a w 2021 roku chciałabym zacząć spacerować
codziennie, nawet jeśli miałoby to być tylko parę minut, ponieważ jest to moja
ulubiona czynność podczas której mogę się niesamowicie zrelaksować, uspokoić,
znaleźć inspirację. Nie zawsze stan mojego zdrowia pozwala mi na spacer, ale
gdy tylko będę miała na niego siłę to z pewnością będę korzystać (chociażby
miałoby to być kilka minut). Chciałabym też oprócz codziennej jogi, dołączyć do
porannej rutyny kilka ćwiczeń zaleconych mi przez fizjoterapeutkę.
Tworzenie i wyrażanie siebie poprzez twórczość
Pod koniec 2020 roku rozpoczęłam lekturę książki „Droga artysty”,
która jest tak naprawdę 12-tygodniowym kursem, pomagającym otworzyć się na
twórczość i kreatywność, którą mamy w sobie (o książce zamierzam napisać
całkiem oddzielny wpis, ponieważ jest to wg mnie pozycja odmieniająca życie i
postrzeganie siebie). W związku z tym również 2021 rok będzie dla mnie czasem,
w którym zamierzam tworzyć, stawiać na rozwijanie swojej kreatywności i zabawę
sztuką. Moje nowe nawyki związane z kursem, to codzienne pisanie „porannych
stron” (3 strony tekstu - zdania, które po prostu przychodzą nam na myśl, takie
wypisywanie się z tego, co nam leży na sercu) oraz „artystyczna randka” raz w
tygodniu, czyli godzina, którą przeznaczam tylko dla siebie i tworzę (lub w
inny sposób spełniam potrzeby mojej wewnętrznej artystki) wtedy coś, na co mam
ochotę (do tej pory spróbowałam np. origami i zrobiłam świąteczną girlandę,
namalowałam ulubiony minerał, upiekłam pierniczki i zrobiłam mini dekorację z
odzysku, byłam na długim spacerze w ulubionym miejscu).
Kolejne miesiące nowego roku będę chciała więc przeznaczyć na
zgłębianie tego tematu i rozwijanie tej artystycznej części mnie poprzez
regularne artystyczne randki i wykonywanie innych ćwiczeń zawartych w książce
„Droga artysty”.
Bliskość ze sobą i z innymi
Myślę, że kończący się rok udowodnił nam jak ważna jest
bliskość ze sobą i z drugim człowiekiem. Ja w 2021 roku z pewnością będę
chciała starać się ją doceniać jeszcze mocniej. Jeśli chodzi o
bliskość ze sobą, to pielęgnuję ją podczas medytacji i czasu tylko dla siebie.
A bliskość z innymi, to dla mnie wspólnie spędzany czas, ale uważniej, z byciem
tu i teraz, z wsłuchiwaniem się w to, co mówi do nas druga osoba, z poruszaniem
czasem dość trudnych, „głębszych” tematów, z dawaniem swojej pełnej obecności,
z robieniem razem rzeczy, które sprawiają nam radość i satysfakcję. Mam
nadzieję, że tego również nie zabraknie w mojej codzienności w 2021 roku.
Terapia / praca nad sobą
Chciałabym, by 2021 rok był kontynuacją mojej drogi do poznawania
siebie, przepracowywania różnych schematów i uczenia się wyrażania emocji. Z
pewnością chciałabym nadal ćwiczyć czucie się komfortowo z wyrażaniem siebie,
swojego zdania. Chciałabym też kontynuować naukę mówienia „nie” (i tym samym
mówienia „tak” sobie, swoim potrzebom) oraz wyrażania uczuć w zdrowy sposób
(szczególnie złości, której przez długi czas byłam uczona w ogóle nie
okazywać). Tutaj także chciałabym zaznaczyć, że w odniesieniu do terapii, nie powinniśmy narzucać sobie dokończenia takiego celu w jeden rok - najczęściej przepracowanie np. danego sposobu podejścia do życia, który towarzyszył nam przez wiele lat, zajmie z pewnością więcej niż rok. Można jednak postawić sobie za cel np. bycie regularnym w takiej pracy nad sobą.
________
I to już wszystkie moje cele, którymi chciałam się z Wami podzielić. Tak jak wspomniałam wcześniej, podzieliłam się moją listą (dla inspiracji) i zachęcam Cię -
stwórz swoją robiąc to po swojemu. Pamiętaj, by dostosowywać cele do siebie i
swoich potrzeb, do tego też zachęca właśnie minimalizm.
Możesz też stworzyć własną tablicę wizji na nadchodzący rok (tutaj możesz
zobaczyć moją), korzystając chociażby z Pinteresta lub aplikacji Canva, możesz
też rozrysować ją sobie na kartce lub zrobić kolaż np. wycinając zdjęcia z
gazety. Dodaj tam zdjęcia (nawiązujące do Twoich marzeń, celów, inspiracji),
motywujące i wpierające słowa, afirmacje, cytaty. Obrazy, które do nas
przemawiają, które sami wybierzemy, często mają dużą moc przekazu i silnie na
nas wpływają, więc warto zerkać regularnie na taką tablicę (jeśli mamy ją w
fizycznej wersji, to postawmy ją w widocznym miejscu), by przypominać sobie o
tym, co jest dla nas ważne.
![]() |
Na zdjęciu kalendarz ze strony Naturalna bogini |
Na koniec chciałabym Wam pięknie podziękować za kolejny rok razem i
życzyć wszystkiego dobrego w 2021 roku! Myślę, że wszyscy mamy nadzieję na
lepszy czas, ja także chcę się jej trzymać (choć jeśli nachodzący rok okaże się podobny do
mijającego, to wierzę, że także go przetrwamy i czegoś nas to nauczy). Obyśmy
wszyscy znajdowali w sobie na co dzień dużo siły, miłości, dobra, odwagi, byli
dla siebie łagodni i wspierający, działali w swoim tempie, w zgodzie ze sobą.
Do przeczytania w Nowym Roku!
Wszystkiego najlepszego! Będę zaglądać tu w tym roku jak i na yt. Mam nadzieję, że uda Ci osiągnąć wszystko co zaplanowałaś a przynajmniej większość. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńsuper wpis, chętnie poczytam więcej :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za dopilnowanie postanowień! Świetny wpis <3
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi, że jeszcze we wrześniu kupiłam kalendarz na 2021 i nadal go nie otworzyłam :(
OdpowiedzUsuńMiałam bardzo podobnie z kalendarzami w przeszłości, okazało się, że te, które kupowałam nie były dostosowane pode mnie i moje potrzeby, więc były dla mnie niepraktyczne. Ten, który mam aktualnie super mi się sprawdza i rzeczywiście z niego korzystam (wpasował się też swoim układem stron i tematami, które porusza, w moje potrzeby). Może ten kalendarz jest po prostu niedobrany pod Ciebie? A może to w związku z tym czasem pandemicznym? Może być też tak, że kalendarza nie potrzebujesz (bo np. wystarczy ten w telefonie albo zwykły zeszyt) i to też jest w porządku :), w sumie kalendarz nie jest niezbędny do tego, by planować i spełniać swoje cele :).
Usuń